Paweł Huelle – Weiser Dawidek

Maj 6, 2018

Książka to inny świat. Oszustwo, miraż. Ale jakże słodkie. Dodałbym, że wybitna książka to jeszcze tajemnica. I tak jest w tej powieści. Od samego początku autor zabiera nas w podroż do krainy jedenastoletnich chłopców, na jedno z gdańskich osiedli. Jest koniec roku szkolnego. Procesja Bożego Ciała sunie wolno ulicami miasta i nagle, jakby zza mgły, pojawia się on: Weiser – postać mroczna i  tajemnicza. Pojawia się znikąd i znika w nicości. Kim jest? Wcieleniem Boga, Antychrystem, ponadprzeciętnie utalentowanym dzieckiem? Dlaczego znika tak nagle?

Jeden z trójki chłopców – już jako dorosły człowiek – próbuje odpowiedzieć na to pytanie, przeplatając swoje dziecięce wspomnienia śledztwem przeprowadzanym przez M-skiego (świetnego przyrodnika), dyrektora szkoły oraz policjanta. Nie udaje mu się jednak. Tajemnica pozostaje tajemnicą. To wielki atut tej książki. Po jej zamknięciu nie można ot tak po prostu zająć się czymś innym. To niemożliwe. Myśli się o Weiserze i samemu próbuje znaleźć odpowiedź na pytanie: W jaki sposób zniknął? Sam nie umiem znaleźć odpowiedzi na to pytanie, ponieważ gdy jedne elementy poskładam do kupy, to inne się nie zgadzają. A może państwu się uda? Jeśli ktoś lubi zagadki, tajemniczość i nie lubi prostych rozwiązań to książka dla niego.

„Tak. Pójdziesz znów tą samą ścieżką do cmentarza, najpierw w dół, później do góry, a później raz jeszcze w dół. Staniesz nad umykającą wodą potoku, gdzie wpada do nisko sklepionej niszy tunelu. Wejdziesz do zimnej wody i staniesz u samego wylotu, dłonie opierając o wilgotny beton. Nabierzesz tchu w płuca i jak w górach zakrzykniesz: <<Weiser!>> Echo odpowie ci stłumionymi sylabami, ale tylko ono, nic więcej. Ta sama woda co przed laty będzie huczała na cementowych progach i gdyby nie zachmurzone niebo, pomyślałbyś, że teraz jest wtedy. <<Weiser!>>, krzykniesz znowu, <<wiem, że tam jesteś, wyłaź zaraz!>> W szumie i bulgotaniu nie będzie odpowiedzi. <<Weiser, bydlaku, wyłaź zaraz!>> krzyczeć będziesz coraz głośniej. <<Słyszysz mnie?>> Głowę wsadzisz w ciemny otwór i coraz bardziej zanurzając się w wodzie posuwać się będziesz na kolanach pośród szumu, oślizłych badyli i kamieni, w kierunku jaśniejącego punktu po drugiej stronie.”

 

Tomasz Dziamałek

Brak komentarzy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *